Opowiadanie O JB

Opowiadanie O JB

sobota, 9 lutego 2013

Rozdział2

***Dwa tygodnie później dzień koncertu***
Zakończenie roku było wczoraj a koncert dzisiaj nie mogę się doczekać wstałam o 10 bo w końcu wakacje nie? A pamiętacie filmik który wstawiła Van miał on około 50tys wejść sama się dziwie przecież to tylko taniec a dzisiaj czego się dowiedziałam to jest wspaniałe mam starego kolege Austina Mahone też jest sławny i właśnie ma do mnie na wakacje przyjechać!! W piżamie biegałam do 12:30 potem już się już umyła umalowałam i ubrałam w strój na koncert i czekałam cierpliwie na Van przyszła ubrana tak. Cierpliwie pojechałyśmy taxówką. Jechałyśmy koło 20min spokojnie jak by nigdy nic wysiadłyśmy z taxi i udałyśmy się do kolejki gdzie sprawdzali bilety nie wiadomo z kąd wyszedł Bieber i wszystkie zaczeły piszczeć.
-Jason tą blondynkę z przyjaciółką zaprowadź na hale po tem do mnie ok?-zapytał ochroniarza
-Jasne-Justin poszedł-Wy dwie jak macie na imie?-zapytał
-My?-zapytałyśmy pn tylko kiwnął głową na tak-ja jestem Olivia mówią na mnie Chachie a obok mnie stoi Vanessa-odpowiedział a on nas tylko zaprosił od razu na hale. Ze zdziwieniem stałyśmy pod sceną a jednocześnie się ciesząc. Koncert się zaczął był niesamowity ale zaraz miał wybrać OLLG i sie rozglądał wzrok mu stanął między mną a Van potem coś zaczął gadać z facetem i zniknął bo miał przerwe tak po 2 minutach ktoś mnie dotknął w ramie przestraszyłam się a tam stał jakiś koleś wysoki i napakowany.
-Pójdziesz ze mną -powiedział i złapał mnie wyprowadzając
-Mogę coś powiedzieć przyjaciółce żeby się nie martwiła-zapytałam
-Ona już wie inny ochroniarz z nią gada-powiedział i wskazał na rozmawiającą Van z ochroniarzem.
Byłam przerażona jakiś 2metrowy koleś mnie gdzieś ciągnie a ty nie wiesz gdzie no foch. Stałam dokładnie za kulisami nie wiedząc po co?
-Witam jestem Scooter Braun menadżer Justina-podał ręke
-Witam jestem Olivia Gonzales mówią mi Chachie-uścisnełam ręke
-Więc tak Olivio pewnie nie wiesz po co tu jesteś-ja tylko pokiwałam głową na Nie-jesteś tutaj bo Justin wybrał cię na OLLG więc tak idziesz normalnie na scene potem siadasz na taborecie a on ci wręcza kwiaty i śpiewa a pod koniec się przytulacie i tutaj wracasz on jak skończy idzie rozdać autografy a ty idziesz z nim pogadać tak sam na sam z 20min ok-zapytał
-Oczywiście proszę pana-odpowiedziałam
Pierwsze dźwięki wydobyły sie z głośników Scooter kazał mi już iść więc wyszłam na razie nie było mnie widać ale wiedziałam że zaraz będe w centrum uwagi spokojnie doszłam było mnie już widać więc Justin szybko do mnie przybiegł złapał mnie za ręke i razem ze mną wolno doszedł do taboretu gdzie pomógł mi usiąść po tym wszystkim dał mi kwiaty i normalnie śpiewał od czasu do czasu patrzył mi się w oczy i mnie przytulał. Po całym występie przytuliłam Justina gdzie zeszłam ze sceny a on się pożegnał z fanami jakiś ochroniarz zaprowadził mnie do garderoy gdzie musiałam z 30minut poczekac aż Justin skończy rozdawać autografy. Po 10 minutach napisałam Van sms' Van nie martw się o mnie ja będe miała jakies prywatne spotkanie z Justinem Bieberem wrócę sama załatwię ci autograf kocham Chachi'. Odpisała 'Spoko wiem ochroniarz mi powiedział nie gniewam się powodzenia umów się z nim na randkę Van' zaśmiałam się
-Ta to ma pomysły-powiedziałam do sibie
-Kto ma pomysły-zapytał ja tylko spojrzałam a tam Justin Bieber
-Em no moja koleżanka heh-odpowiedziałam
-A tak autografy już skończyłem Justin jestem ale ty to pewnie wiesz przectaw sie-powiedział
-Jestem Olvia Gonzales mówią na mnie Chachi-powiedziałam
-Dobra Olivia mogę tak mówić-zapytał
-Tak-powiedziałam
-Usiądziemy-zapytał ja tylko pokiwałam głową-opowiedz o sobie-powiedział
-Ok mam 17 lat skończyłam drugą klase liceum interesuję się tańcem a właściwie tańcze od 6roku życia ale tylko w tedy był to balet jak miałam 9lat poznałam Hip Hop Dance Crew również lubie mode. Nie lecę na chłopaków bo mają dużo kasy i są sławni wiesz mi chodzi o to że u nas w szkole są tacy co się chwalą bo mają bogatych rodziców i pisza o nich w szkolnych gazetkach mnie to denerwuje ja lubię chłopaków którzy mogą być sławni i kasiaści nawet jak będą uparci że chcą mi coś kupić ja zawsze się upieram ale rzadko ulegam-powiedziałam a on miał minę jak z kamienia-no co coś źle powiedziałam?-zapytałam
-Y no nie sorrka zaskoczyłaś mnie jedyna dziewczyna mi tak powiedziała wiesz miałem dużo dziewczyn fanek ale one tylko to wykorzystały-powiedział i zesmutniał
-Nie martw się takie dziewczyny są po prostu puste każdy człowiek powinien uszanować bogatych i biednych lub brzydkich i ładnych jeśli cię wykorzystała zależało jej tylko na pieniądzach wiesz mi nie zależy sama mam bogatych rodziców ale nie lubie się tym chwalić bo to mnie przeraża bo moi rodzice wgl się mną i rodzeństwem nie opiekują tylko starsi bracia-opdowiedziałam-a tak z reszty moge autograf dla mnie i koleżanki?-zapytałam
-Piękne słowa a autograf jasne-podpisał mi płyte-a koleżanka jak ma na imie?-zapytał
-Vanessa-odpowiedziałam-mogę skorzystać z ubikacji?-zapytałam
-Jasne tu po prawo te drzwi jasne-pokazał
-Dzięki-poszłam szybko skorzystac z ubikacji pełno dziewczyn by coś zwineło ale ja taka nie jestem kurczę telefonu zapomniałam z garderoby ale to nic. Szybko skorzystałam i wyszłam gdzie Justin cos robił w telefonie.
-Moge jeszcze z toba zdjęcie ?-zapytałam
-Jasne-pstryknął fotkę
-Ja już lece 20min mineło wgl nie widać że jesteś gwiazdą dla mnie jesteś po prostu nastolatkiem-ten się tylko uśmiechnął i mnie przytulił na porzegnanie. Wziełam płyty i telefon po czym wyszłam złapałam taxi i pojechałam do domu gdzie wszyscy spali odłożyłam więc telefon na łóżko a płyty na biurko poleciałam wziąść szybki prysznic i zmyć make-up. Położyłam się a właśnie dostałam sms kto to może być przecież jest 1 w nocy otworzyłam treść: ' Hej tu Justin tak ten Justin Bieber pewnie się zastanawiasz skąd mam twój numer jak byłaś w łazience to sobie wziąłem przepraszam za to ale namieszałaś mi w głowie w sęsie pozytywnym zostaje jeszcze tydzień oprowadzisz mnie po mieście Justin"
Wow Justin Bieber do mnie napisał ja szybko odpisałam:
'Masz szczęście że cię lubie za telefon nie przepraszaj jasne spotkamy się w kawiarni koło Areny gdzie miałeś koncert o 14 ok ja lecę spać Dobranoc Chachi'
I z ta myślą usnełam dzień pełen wrażeń.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz