Opowiadanie O JB

Opowiadanie O JB

sobota, 9 lutego 2013

Rozdział 1

Jak zwykle zwlekłam się o 6:30 z łóżka albo zaczne od początku jest Poniedziałek i do końca wakacji zostały dwa tygodnie dzisiaj idę do szkoły nawet lubie szkołe więc tak kończe drugą klase liceum.
Poszłam wziąść prysznic i lekko się umalować nie lubie makijażu. Ubrałam się jak na co dzień dzisiaj jest chłodno widac po ludziach którzy chodzą w bluzach. Spakowałam jeszcze książki na dzisiaj i zeszłam na dół na śniadanie gdzie siedzieli rodzice i rodzeństwo.
-Chachi!!!-krzyknął Chris i mnie przytulił
-Chris głupku puść ja muszę iść do szkoły!-krzykłam śmiejąc się
-Zawiozę cię-zaproponował
-Jak chcesz to za 10min-odpowiedziałam
Zjadłam kanapki po czym brat wziął mi torbe i zaprowadził do samochodu, jadąc do szkoły cały czas się śmialiśmy i puścili Biebera brat go nawet lubi i śmiał się a ja śpiewałam. Gdy dojechaliśmy wysiadł razem ze mną po czym przytulił mnie i dał buziaka w policzek każdy się na nas patrzył nic z tego nie zrobiłam tylko odeszła machając mu byłam szczęśliwa że mam takiego brata przy wejściu czekała na mnie już Vanessa.
-Ale se chłopaka wyrwałaś Chachi-powiedziała
-Hahah to nie mój chłopak tylko brat hahaha-mówiłam śmiejąc się a tej twarz skamieniała i spojrzała na mnie wzrokiem 'przepraszam' ja ją tylko przytuliłam
-Dobra Chachii a teraz niespodzianka-powiedziała
-No gadaj bo się denerwuje
-idziemy na koncert- i obie zaczełyśmy piszczeć
-A na jaki?-zapytałam
-Justina Biebera!!-krzykneła a my jeszcze bardziej zaczełyśmy piszczeć
patrzeli się na nas jak na wariatki haha pierwszą mieliśmy Geografie i zz trudem się udałyśmy na lekcje.
****Po lekcjach****
-Van wpadniesz dzisiaj do mnie?-zapytałam
-Jasne popiszemy z Bieberem!! i znajdziemy ci coś w szafie-powiedziała
-Ok to do zobaczenia o 15-powiedziałam i wyszłam. Do domu szłam w słuchawka w uszach była dopiero 14 więc postanowiłam sobie wejść do Centrum kupić zestaw na który długo czatowałam. Był to strój na zakończenie roku szkolnego po centrum juz szybszym krokiem szłam do domu  w domu panował haos Chris  bawił się z Davidem a siotry protkowały O Taylorze czy Jacobie ze zmierzchu a rodziców nie było bo w pracy.
-Cisza!!!-krzyknełam a oni od razu się ogarneli- za 20min będzie tu Van więc ogarnąć szybko ja ide się przebrać!-powiedział i odeszłam. Ciuchy od razu schowałam do szafy a sama ubrałam to  i poprawiłam make-up. Zadzwonił dzwonek zerwałam się jak strzała i pobiegłam do drzwi gdzie czekała Van przytuliłam ją i zaprosiłam do domu poszłyśmy na góre i weszłyśmy na wspólnego tt i napisałyśmy: *Juz niedługo się spotkamy a dokładnie na koncercie @JustinBieber*a za chwile nam odpisał *Już się nie moge doczekać @VanAndChachi* Zaczełyśmy piszczeć a do pokoju wparował brat a my się turlałyśmy ze śmiechu.
-Nie ładnie tak straszyć starszego brata-powiedział
-Czym my cię straszymy-powiedziałam, ten się na nas spojrzał i wyszedł a my znowu się śmiałyśmy postanowiłysmy iść do mnie na sale taneczna i poćwiczyć więc Van ubrała się w łazience a ja w pokoju w strój i zatańczyłam. Van postanowiła zaprosić szkołe na jakieś moje warsztaty i po chwili przyszło pełno osób nawet z rodzicami nauczyłam ich troche byli zadowoleni chcieli mi płacić a Van nagrała kawałek:
Świetnie się bawiła po wszystkim wszyscy poszli nawet Van a ja poszłam spać.

*********************
jest 1 piszcie kom plisss



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz